leci muzyka coś jak słyszysz, póki winyl znowu sie nie zatnie na 20 minut
pachnie starymi meblami na których siedzisz
zamawiasz "zieloną jaśminową"
"przyniose do stolika"
tapety delikatnie odchodzą od ścian, na jedno z miejsc kapie woda z klimatyacji
mniejszy pokój na przeciwko baru jest najciemniejszy, ma wygodną kanape i dobry widok na bar
większy pokój ma kanape z której nie da sie wstać ale zwykle jest zajęty przez większe grupy
na ścianach plakaty zespołów których raczej nigdy tu nie usłyszysz ale fajne referencje
stłumione dźwięki ulicy, a czasem karaoke w barze wyżej
bcp shit
w kiblu jest zepsuty kran a ręcznik jest luzem w wielkim stosie
w końcu w domu
powrót do poprzedniej strony