Książki

Ostatnimi czasy mam dużo mniej czasu na czytanie niż bym chciał. Z tego powodu lista rzeczy do przeczytania rośnie wielokrotnie szybciej niż lista rzeczy przeczytanych. Mimo tego są książki, które bardzo dobrze wspominam

Gilles Deleuze, Félix Guattari "Kapitalizm i schizofrenia" - wprowadziła mnie do wielu ważnych konceptów i postmodernizmu ogólnie. Przeczytałem obie części od deski do deski, nie sądze abym zrozumiał choć połowę, mimo tego lektura ogromnie wpłyneła na moje spojrzenie na rzeczywistość

Nick Land "Fanged Noumena" - bardzo kontrowersyjny(=głupi, o głupich poglądach) autor, mimo tego bardzo długi czas ciągneło mnie do poznania go bliżej. Książka jest zbiorem jego prac z okresu, gdy nie był jeszcze aż tak cringe, mimo tego jakość tekstów jest zróżnicowana. Są dosyć miałkie eseje filozoficzne, ale jest też troche bardzo dobrej poezji (polecam 'Circutries'). Poza tym sporo ciekawych z "worldbuilding" konceptów

Rebecca F. Kuang "Wojna makowa" - Ponieważ czytałem tyle filozofii i polityki pewnego dnia poprosiłem znajomą o polecenie czegoś z fabułą. Wojna makowa była bardzo dobrym wyborem, przeczytałem bardzo szybko i wciągnąłem się w świat. Mam nadzieję niedługo zabrać się za kolejne części

Frank Herbert "Diuna" - klasyczne science fiction, wyróżniające się bardzo bogatym światem. Pierwsza książka jest po prostu dobra ale szczególnie spodobały mi się późniejsze, takie jak "Bóg Imperator", pełne filozofii, polityki łącząc świat przedstawiony w spójny system

powrót do poprzedniej strony